Nawigacja

"Nina" - reż. Juraj Lehotský

Drugim filmem, którego miałem okazję zobaczyć w ramach tegorocznej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego była „Nina”, przejmujący obraz rozpadu rodziny i związanych z tym faktem problemów nastoletniej córki.

Zwykło się mawiać, „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, w przypadku rozpadu rodziny, często nie korzysta nikt, zaś dziecko zazwyczaj tylko traci. Albo traci jednego rodzica, albo nawet obu, na pewno traci dom (zarówno w sensie fizycznym, jak i synonimu rodziny), traci podstawę do dalszego spokojnego życia, do właściwego rozwoju. Traci miejsce, w którym może czuć się bezpiecznie, w którym uczy się współżycia z innymi, z którego wynosi wiedzę, doświadczenie, obyczaje.

Zmagania rodziców Niny z samymi sobą, jak i sobą nawzajem obserwujemy z perspektywy dziewczynki, która mimo życia na dwa fronty (trochę u ojca, trochę u matki), potrafi przez długi czas jakoś trwać w tym „rozkroku”, ponieważ ma wyznaczone cele, wśród których jednym z najważniejszych jest wzięcie udziału w zawodach pływackich. Ninie marnie idzie w szkole, wszak rozbicie rodziny jej w tym nie pomaga, ale uwielbia pływać, robi zatem wszystko, by pokazać się z jak najlepszej strony. Cały problem polega na tym, że ci dorośli, którzy winni utwierdzać ją w jej potrzebach, zachęcać ją do dalszego rozwoju, albo wymagają od niej pieniędzy (trener), albo (i to jest zdecydowanie gorsze) nie zauważają jej starań (matka) lub zwalają utrzymanie dziecka na drugiego rodzica (ojciec).

Wrażliwe, utalentowane (nie tylko pod względem sportowym) dziecko próbuje jednoczyć rodziców, zmuszać ich do spotykania się, rozmawiania, a jednocześnie widzi postępujący w bardzo szybki sposób rozkład rodziny, nieumiejętność prowadzenia rozmów, skupianie się tylko na złorzeczeniu. Widzie też, jak dorośli nie radzą sobie z własnym życiem, nie czerpią z niego nawet grama radości. Pracują, próbują utrzymać nowy związek (matka), ale tak naprawdę trudno ich życie nazwać życiem, o jakimś spełnieniu nie ma nawet co marzyć.

Od początku właściwie wiadomo, że musi dojść do jakiegoś poważnego wydarzenia, które może wstrząsnąć dorosłymi. I oczywiście do chodzi do takiej sytuacji, po awanturze, jaką robi jej matka w trakcie zawodów pływackich. Nie napiszę oczywiście, jak się wszystko kończy, ale wspomnę tylko, że przynajmniej według mnie, twórcom filmu udało się bardzo dobrze pokazać zarówno nieumiejętność radzenia sobie z życie przez dorosłych (pozorną stanowczość matki, abnegację ojca), pokazać jak takie postawy wpływają na życie ich samych, jak i zależnego od nich dziecka, ale też współpartnerów, czy współpracowników. Do tego uniknięto nadmiernego patosu, uniknięto sztuczności, nie ma w nim niepotrzebnych dłużyzn. Jeśli są jakieś dłuższe momenty przestoju, wyciszenia, to są one potrzebne, aby poukładać sobie coś w głowie i czekać na ciąg dalszy zdarzeń.

Główną rolę Niny znakomicie zagrała Bibiana Nováková. Nie ma w niej za grosz teatralności, nie ma sztuczności, nie ma udawania. Dziewczynka jest niezwykle naturalna przed kamerą, a stworzona przez nią rola jest po prostu znakomita. Gra nie tylko całym ciałem, ale emocje są widoczne na jej twarzy. Bardzo dobrze wypadli też rodzice Niny, matka (Petra Fornayová), znerwicowana, nie do końca wiedząca, co ze sobą zrobić, nieumiejętność poradzenia sobie z własnym życiem, brak pewnych jego ram, przerzuca na córkę, próbując jej na siłę takie ramy stworzyć. Dawno przeze mnie niewidziany Robert Roth był wręcz wymarzony do takiej roli. Z jego charakterystyczną twarzą, sposobem ubierania się, z widocznym w twarzy i ruchach oderwaniem od innych ludzi, permanentną kontestacją wszystkiego, brakiem celów i idei, wypadł w roli ojca znakomicie. Wielka szkoda, że tak charakterystyczny aktor, tak rzadko grywa w filmach.

Dobrze by było, gdyby film trafił do szerszej publiczności. Tylko, czy produkcja naszych południowych sąsiadów ma szansę wygrać z wielkim kinem amerykańskim…

Ray

Notka o filmie:



Tytuł: Nina

Tytuł oryginalny: Nina

Reżyseria: Juraj Lehotský

Scenariusz: Juraj Lehotský, Marek Leščák

Produkcja: Czechy, Słowacja

Rok emisji: 2017

Gatunek: dramat

Obsada: Bibiana Nováková, Robert Roth, Petra Fornayová, Josef Kleindienst, Miroslav Pollak, Simona Kuchynková



58 czytań