Nawigacja

Czasami człowiek musi - pierwszy wpis na blogu

„Czasami człowiek musi…” pisał wspaniały i niepowtarzalny Jonasz Kofta i miał rację!

Nie wiadomo, kiedy, nie wiadomo, gdzie, nagle wejdzie coś w człowieka i siedzi w nim, i dusi, i próbuje znaleźć jakieś wyjście. Ale nie jest to sprawa prosta. Bo okoliczności, bo niewiedza, bo wstyd, bo inni będą się śmiać. A poza tym inni są lepsi, ja nic nie wiem, nic nie umiem. Może lepiej nie!

I można tak przez całe życie!

Ja też tak mam od dawien dawna. Lubiłem pisać już w młodości, jednak z każdym rokiem zdawałem sobie sprawę, że chyba mi nie wychodzi, że to nie jest poziom, który można by zaprezentować innym. Więc nabywałem wiedzę, chodziłem i oglądałem, czytałem i słuchałem. I wciąż było za mało. Nie pozostało nic innego, jak zdusić tę potrzebę w środku. Zacząłem zatem szukać innych zainteresowań, innych rodzajów aktywności. Ale czegokolwiek bym nie robił, gdziekolwiek bym nie był, potrzeba pisania siedziała we mnie i dręczyła szepcząc stale do ucha: „zacznij wreszcie! Skąd masz widzieć, czy dasz radę, jak nawet nie próbujesz!” . Szeptała nocą, marudziła w ciągu dnia, nie dała pracować, ani wypoczywać. Nie pozwalała skupić się na oglądanym filmie, czy wystawianych w galerii obrazach. Mówiła: „zacznij, spróbuj”.

I w końcu uległem, postanowiłem spróbować i to od razu z „grubej rury”, pisać i upubliczniać. Najpierw miały być opowiadania, nowele, książki, ale wszystkie zaczynały się i kończyły po kilku pierwszych akapitach. Widocznie na nie jest jeszcze za wcześnie! A kto wie, może nigdy nie nadejdzie ten czas…

Nie pozostało mi zatem, jak zacząć od formy najkrótszej, ale też przecież wcale nie łatwej: od pisania krótkich notatek, o tym, co widziałem, usłyszałem, co mnie boli lub cieszy. Stąd taka nazwa bloga: czytam, słucham, patrzę, myślę. Nie chciałbym, aby zamienił się on w recenzje książek, płyt czy wystaw. Nie mam przecież wystarczającej wiedzy, nie mam doświadczenia, chciałbym się skupić tylko na wrażeniach, na moich wrażeniach. Chciałbym podzielić się tym, co sądzę o pogodzie i o filmie, o polityce i muzyce, o przysłowiowych: „tańcu i różańcu” oraz „mydle i powidle”. Bo takie jest nasze życie, takie jest może życie.

A może kogoś to zainteresuje, może podobnie reaguje, podobnie myśli. Też walczy ze sobą, też odkłada na później, też jej/jemu się wydaje, że jeszcze nie czas i nie pora. I może też kiedyś spróbuje.
Bo ja myślę, że pora i czas już najwyższy. Dlatego zaczynam.
Czasami człowiek musi! I już!

Wpis ukazał się 15.01.2014 roku.

91 czytań