Nawigacja

Czuli kosmopolici na 42. piętrze

14 grudnia 2016 roku się wzniosłem. Jeszcze nie tam, gdzie może kiedyś dobrze by było trafić (sic!), ale na 42. piętro budynku Cosmopolitan. Wieżowiec autorstwa Helmuta Jahna stanął w samym środku Warszawy, miejscu szczególnym dla jej historii, przy placu Grzybowskim. To okolica, gdzie przed wojną stykały się dwa narodowościowe żywioły, polski i żydowski, gdzie mieszkało tak wiele osób, których późniejsza działalność odcisnęła swoje piętno w historii i kulturze Polski.

Nazwa budynku nie powstała bez znaczenia, to miejsce, w którym zamieszkało liczne grono tych, którzy wcześniejsze lata spędzali w różnych miejscach: miastach i państwach – kosmopolitów, ludzi, dla których świat stał się wielkim, otwartym domem, ale którzy mają też swoje miejsce właśnie w Warszawie.

Na wspomnianym, 42 piętrze budynku, jego właściciel organizuje różne imprezy, dzięki czemu to miejsce żyje, dzięki czemu obecni na tych wydarzeniach ludzie mogą z góry podziwiać warszawskie ulice, budynki, parki. I ów jedyny w swoim rodzaju Plac Grzybowski.

Właśnie 14.12.2016 na 42 piętrze Cosmopolitana odbyła się promocja książki, zatytułowanej… “The Cosmopolitans”. Książki będącej swego rodzaju reklamą nie tylko budynku, czy dewelopera, ale reklamą miasta. Znakomita dziennikarka Marzena Mróz przeprowadziła (w wielu przypadkach właśnie na wspomnianym piętrze) rozmowy z licznymi, znanymi osobami na temat ich pracy i ich życia, ale przede wszystkim, na temat “ich Warszawy”. Wśród rozmówców znaleźli się ludzie wykonujący bardzo różne zawody, Warszawiacy z urodzenia, jak i przyjezdni, zarówno ci, którzy spędzili w niej prawie całe życie i tacy, którzy bywają w niej tylko od czasu do czasu. Ludzie młodzi i starsi, ludzie, którzy znają tylko obecny wygląd stolicy i tacy, którzy z nostalgią wspominają czasy swojej młodości.

Na promocji książki stawiło się kilku rozmówców pani Marzeny. Były panie Lidia Popiel, Olena Leonenko, Patrycja Piekutowska, Ewa Lewanowicz, Katarzyna Sokołowska, Karolina Kaim i byli panowie: Rafał Olbiński, Filip Bajon, Radzimir Dębski, Marcin Bronikowski,

Każdy z zebranych opowiedział o swoim mieście, o swoim miejscu w mieście, o swoim postrzeganiu Warszawy. Zazwyczaj z innej perspektywy. Właśnie z zagranicy. I większość gości stwierdziła, że Warszawa nie odbiega pod wieloma względami od innych miast świata. Owszem, nie jest trudno zauważyć, że nikt nie panuje nad procesedm urbanizacyjnym, że powstają dziwne budynki w dziwnych miejscach, ale też da się zauważyć, że z roku na rok staje się miastem innym, bardziej otwartym. Wyrażono nadzieję, że ta tendencja się nie odwróci! Na zakończenie pani Patrycja Piekutowska zaprezentowała kilka utworów, pochodzących z jej płyt.

Ponieważ zaplanowałem sobie, że tę krótką relację z promocji książki napiszę po przeczytaniu książki, nie zamieściłem jej od razu, tylko czekałem… I czekałem, i czekałem, a książkę sobie czytałem i czytałem, powoli i z wielką przyjemnością. Zanim jednak skończyłem czytać, postanowiono raz jeszcze zebrać parę osób, których wypowiedzi znalazły się w książce i raz jeszcze, tym razem zaprezentować ją szerszej publiczności.

Miejsce ponownie wybrano oryginalne. Tym razem bowiem promocja książki odbyła się w księgarni, ale księgarni specyficznej, bo w nowej siedzibie słynnego “Czułego barbarzyńcy”, który został zmuszony do opuszczenia lokum na Powiślu, ale na szczęście w październiku ubiegłego roku znalazł swoje miejsce na ulicy Madalińskiego, w byłej zajezdni MPO, której przestrzenie udzieliły gościny najpierw Teatrowi Nowemu, a potem księgarni (z obowiązkową kafejką). Pojawiło się zatem na mapie Warszawy kolejne szczególne, wyjątkowe miejsce.

I właśnie tam, wieczorem ostatniego dnia stycznia zjawiła się pani Marzena Mróz i jej goście. I znów zrobiło się wyjątkowo, gdy obok siebie zasiedli tak znani, szanowani, wyjątkowi ludzie. Tym razem Tomasz Brzozowski, właściciel “Czułego”, prowadzący to spotkanie, miał możliwość poprosić o parę słów panie: Irenę Eris, Ewę Lewanowicz i Patrycję Piekutowską, oraz panów: Józefa Hena, Allana Starskiego, Janusza Zaorskiego, Filipa Bajona, Marcina Bronikowskiego, Przemysława Tarnackiego, Mateusza Damięckiego, Michała Zaborowskiego, Bohdana Maruszewskiego, Tomasza Lerskiego

Z racji zaproszenia tak wielu gości, każdy z mówiących mógł zaledwie wspomnieć o swojej Warszawie. Ale i to wystarczyło, żeby poczuć, jak ważne to miasto było i jest dla samych opowiadających, ale też nas wszystkich. Goście wspominali swoją młodość (jeszcze radosną, przedwojenną i smutną - powojenną w przypadku pana Józefa Hena, Warszawę “krótką”, kończącą się na Mokotowie (p. Eris, p. Zaorski), ale też Warszawę całkiem współczesną w przypadku młodszych gości. Nie zabrakło zatem nutki melancholii, ale też licznych śmiesznych anegdot.

Spotkanie zakończyło się rozmowami przy winie, ale też wyjątkowym, rzadko spotykanym wydarzeniem – zbieraniem autografów przez prawie wszystkich zgromadzonych. Goście rozdawali je chętnie zarówno nam, publiczności, ale też sobie nawzajem. To też świadczy o tym, że wszyscy zdali sobie sprawę, że mieliśmy okazję uczestniczyć w czymś wyjątkowym, bo przecież w tym jednym miejscu, o tej samej porze znalazło się tak oryginalne, wyjątkowe grono wyjątkowych ludzi, którzy – prawdopodobnie - już nie będą mieli okazji, by spotkać się raz jeszcze.

Chociaż o samej książce jeszcze napiszę, to już zachęcam gorąco do jej przeczytania.


Ray

Promocja książki “The Cosmopolitans” Marzeny Mróz.
14.12.2016 – Cosmopolitan, Warszawa
31.01.2017 – Czuły Barbarzyńca/ Warszawa

Foto: Łukasz Kłosiński, dzięki Kostrzewa PR.
212 czytań